[Zachodnia Kreta] Ogólnie o…

Kreta, klejnot Morza Śródziemnego jest piątą co do wielkości wyspą i równocześnie południową granicą Europy. Wysokie góry Krety kuszą fascynującymi szlakami pieszymi, wspinaczką, eksploracją licznych jaskiń i wąwozów. Bogate w piękne plaże wybrzeże rozpala wyobraźnie wszystkich wakacjuszy. Jest miejscem idealnym dla amatorów wszelakich sportów od kolarstwa po windsurfing, kit surfing i wędkarstwo. Urodziwe ziemie rodzą pełne słońca owoce, bujnie pachnące zioła, warzywa czy orzechy. Kreta zdecydowanie jest wyspą dla każdego.

Wyspa, jak już wcześniej wspomniałem, jest ogromna, dlatego tym razem skupię się na jej zachodniej części i podzielę z Wami swoimi przemyśleniami oraz wskazówkami – od okolic Retimno aż po zachodnie wybrzeże, od Chanii na północy, aż po Paleochorę na połodniu. Postaram się nie powielać ogólnodostępnych w internecie „must see”, bo – jak to często bywa – są one mocno przereklamowane. Niemniej jednak, kilka powszechnie znanych miejsc i praktycznych porad może się tu pojawić.

Chania – serce zachodniej Krety

Chania to jedno z najpiękniejszych miast Krety, łączące w sobie bogactwo śródziemnomorskiej przyrody, historii i kultury. To obowiązkowy punkt każdej podróży po wyspie – idealne miejsce na spacer, zwiedzanie i wypoczynek.

Więcej o samej Chanii znajdziecie TUTAJ!

Gdzie pojechać

Zachodnia Kreta skrywa mnóstwo miejsc, które warto odkryć. Są tu atrakcje, dla których wielu turystów przyjeżdża specjalnie na wyspę, ale też zakątki, o których przewodniki mówią niewiele, a które potrafią oczarować najbardziej. Zaraz opowiem Wam o jednych i drugich.

  • Wąwóz Samaria
  • Ruiny antycznego miasta Aptera oraz Osmańska Forteca Koules
  • Ruiny Polyrrinia
  • Browar Charma
  • Loutro
  • Klasztor Agia Triada
  • Klasztor Katholiko i spacer wąwozem Avlaki
  • Starożytne drzewo oliwne

  • Wąwóz Samaria

Choć trudno namówić turystów wypoczywających w Chanii i okolicach, by porzucili wygodę hotelowych basenów czy złocistych plaż, to czasem wystarczy kilka zdjęć i barwnych opowieści, aby zmienić ich zdanie.

Przejście wąwozem Samaria to z pewnością nie małe doświadczenie, którego nie sposób oddać słowami. Spośród dziesiątek przymiotników najtrafniejsze wydaje się – niesamowite.

Tak brzmiałby zapewne tytuł rozdziału w przewodniku. Ja jednak powiem to inaczej: najdłuższy wąwóz w Europie – tak! Najsłynniejszy na Krecie – zdecydowanie! Ale czy rzeczywiście robi największe wrażenie? To już kwestia bardzo subiektywna. Żeby móc to ocenić, trzeba zobaczyć również te inne, mniej znane wąwozy.

Kilka zdań w przewodniku czy opinia z internetu nie oddadzą tego, co czuje się, stojąc między potężnymi ścianami Samarii. Jedyny sposób, by naprawdę ją poznać i doświadczyć, to wyruszyć w drogę i przejść ją samemu.

Podczas marszu warto mieć oczy szeroko otwarte – przyroda zachwyca tu na każdym kroku. A przy okazji trzeba być czujnym – spadające kamienie to zjawisko, które zdarza się tu częściej, niż mogłoby się wydawać.

Punktem startowym wędrówki jest płaskowyż Omalos, skąd ruszamy wzdłuż wąwozu aż do wybrzeża Morza Libijskiego. Przejście trasy zajmuje średnio 5–6 godzin. Wstęp do wąwozu kosztuje 10 euro dla osób powyżej 18. roku życia (z wyjątkiem studentów). Po dotarciu do końca szlaku należy przedostać się łodzią do jednej z okolicznych wiosek – koszt to około 16 euro. (do Sougia) Po wyjściu w porcie Sougia czekające tam autobusy zabiorą nas czy to do Chanii czy do punktu startowego, gdzie zostawiliśmy auto (do Xyloskalo– 7 euro).

Prócz Samarii warto również rozważyć inne wąwozy, a jest ich tutaj na wyspie ogrom. W tej części wyspy proponuję:

  • Imbros
  • Aradena
  • Boriano i Kidoni
  • Poros i Kollita
  • Avlaki
  • Kourtaliotiko

…i kawałek dalej:

Zaledwie 40 minut jazdy na południowy wschód od Retimno znajduje się wąwóz Platania – miejsce, które zachwyca wszechobecnymi orłami i widokami jak z pocztówek. Jeśli szukacie spokojnego, mniej znanego zakątka Krety, to zdecydowanie warto tu zajrzeć. Gorąco polecam!


  • Ruiny antycznego miasta Aptera oraz Osmańska Forteca Koules

Jadąc z Chanii w stronę Rethymno, już po niespełna 15 minutach docieramy na szczyt wzniesienia. Samochód zostawiamy na sporym parkingu, kupujemy bilet wstępu (10 euro) i możemy ruszać w stronę antycznych pozostałości.

Na miejscu dowiadujemy się, że…

Starożytna Aptera została założona na niskim wzgórzu Paliokastro (200 m n.p.m.). Jej mury miejskie, liczące prawie 3,5 km długości, otaczają płaski teren wzgórza, który nigdy nie został w pełni zabudowany. Krajobraz sam w sobie robi wrażenie – na północy rozciąga się malownicza zatoka Souda, a na południu imponujące pasmo górskie Lefka Ori.

Strategiczne położenie sprzyjało rozwojowi miasta. Historyk Sworonos opisywał Apterę jako najbardziej handlowe miasto Krety, a w czasach jej świetności – jedno z najpotężniejszych na wyspie.

Na spokojne obejście miasta, trzeba sobie zarezerwować +/- godzinę.

Twierdza (koule, z tur. kale -zamek) vis a vis Aptery, znana również jako forteca Soumbasi, została wzniesiona przez Osmanów po rewolucji kreteńskiej w 1866 roku w celu stłumienia ruchów rewolucyjnych na wyspie. Wraz z pobliską fortecą Itzedin i fortecą na wyspie Souda, odgrywała kluczową rolę w nadzorowaniu i wejścia do zatoki Souda. Zbudowana na północno-wschodnim krańcu wzniesieni starożytnego miasta Aptera, z wykorzystaniem materiałów budowlanych właśnie z owego miasta. Forteca miała plan o wymiarach 40×47 m, co czyniło ją największą fortecą w regionie w tym okresie. Posiadała wszystkie niezbędne udogodnienia, w tym koszary, magazyny i więzienia.

Po odejściu Turków z Krety forteca służyła jako szkoła. Począwszy od 2000 roku, ruszyły prace renowacyjne, które trwały do 2009 roku. Obecnie wewnątrz jest jedynie skromna wystawa poświęcona fortecy oraz zatoce Souda.

Wstęp jest bezpłatny. Bez problemu zaparkujemy samochodów.


  • Ruiny Polyrrinia

Na temat ruin w Polyrinni napisałem całkowicie osobny wpis, który możecie znaleźć TUTAJ!


  • Browar Charma

Będąc na Krecie, a szczególnie w regionie Chania, unikałbym raczej ogólnogreckich piw (typu Mythos czy Alpha). Dlaczego?

Bo właśnie stąd pochodzi Charma – jedno z najlepszych piw, jakie miałem okazję spróbować (choć smak to rzecz subiektywna, z tym akurat trudno dyskutować). Browar znajduje się w małej wiosce Zounaki, około 30 minut drogi na zachód od Chanii, pośrodku niczego. To ciche i spokojne miejsce, idealne do kontemplowania degustacji (koszt ok. 3 euro) różnych odmian lokalnego piwa.

Ciekawscy mogą również zwiedzić browar i poznać tajniki rzemiosła. Charma nie jest dostępna w zwykłych sklepach, a w barach trafia się jedynie w wybranych miejscach – za to niemal zawsze obecna jest podczas lokalnych panigiri (świąt i festynów).


  • Loutro

Prawdziwa perełka skryta u podnóża gór, tuż nad Morzem Libijskim. Cicha, spokojna wioska, jak wyjęta z plakatów i broszur biur podróży. Do Loutro nie dojedziemy autem – nie prowadzi tam żadna droga. Jedyną opcją dotarcia jest rejs z pobliskich miejscowości (Hora Sfakion, Agia Roumeli, Sougia, and Palaiochora) kursującą łodzią (rozkład znajdziecie tutaj, sugerowana trasa z Hora Sfakion) albo kilkunastokilometrowy trekking górskim szlakiem (link tutaj). Jedno jest pewne – Loutro zachwyca i trudno znaleźć kogoś, kto by temu zaprzeczył.


  • Klasztor Agia Triada

Przepiękny klasztor położony na półwyspie Akrotiri, tuż obok lotniska, to idealne miejsce na krótką przerwę w zwiedzaniu. Warto zajrzeć tu choć na chwilę, by podziwiać harmonijną architekturę i spokojną atmosferę tego miejsca. Cały kompleks otoczony jest polami winorośli, a tuż obok znajduje się muzeum wina, gdzie można spróbować trunków z lokalnych szczepów. O poranku klasztor wygląda wyjątkowo – wschodzące słońce, wyłaniające się zza gór, zalewa winne krzewy ciepłym, złocistym światłem, tworząc niezapomniany widok.


  • Klasztor Katholiko i spacer wąwozem Avlaki

Choć obecnie wstęp do samego klasztoru może być utrudniony ze względu na trwające prace renowacyjne, trudno przejść obok tego miejsca obojętnie. Tuż za klasztorem rozpoczyna się ścieżka prowadząca ku morzu. Wejście kosztuje 2,5 euro (płatność tylko gotówką). Teren jest prywatny, a zasady zwiedzania dość rygorystyczne – warto więc zapoznać się z nimi przed wizytą. Trasa początkowo wiedzie łagodnie w stronę jaskini z kapliczką i baptysterium, a następnie schodzi w dół ku malowniczemu wąwozowi Avlaki. Zejście do wąwozu prowadzi po kamiennych schodach, a spacer w umiarkowanym tempie zajmuje około 30–40 minut.

Ważna uwaga: gdy dotrzecie do morza, pamiętajcie, że mimo iż woda wygląda niezwykle zachęcająco, na tym terenie obowiązuje zakaz kąpieli.


  • Starożytne drzewo oliwne

Starożytne drzewo oliwne z Vouve to imponujące, ogromne drzewo. Wiek drzewa szacuje się na 3000 do 5000 lat. Niestety, dokładne określenie wieku drzewa nie jest możliwe. Twardziel pnia została utracona przez wieki, co uniemożliwia dokładne określenie wieku drzewa. Z tego prastarego drzewa, podczas specjalnej ceremonii, ścięto gałązki oliwne zwane „kotinos” dla zwycięzców Maratonu na Igrzyskach Olimpijskich w Atenach w 2004 roku i Pekinie w 2008 roku.

Tuż obok drzewa znajduje się skromne muzeum przedstawiające nam proces przetwarzania oliwek.


DO WYKREŚLENIA

Spośród popularnych miejsc opisywanych często w internecie i przewodnikach, bez żalu odpuściłbym sobie:

  • Jezioro Kournas
  • Ogród botaniczny


top plaże

Nie wszystkie piękne plaże trafiają na karty przewodników. A ja, jako miłośnik ciszy i spokoju, unikam miejsc, gdzie wypoczywa cały świat. Dlatego przygotowałem dla Was listę plaż, które choć bywają wspominane w przewodnikach, wciąż zachowały swój kameralny i spokojny charakter.”

  • White Lake Beach
  • Kedrodasos
  • Ravdoucha
  • Afrata Beach
  • Sfinari Beach
  • Gylisma
  • Sougia Beach
  • Menies
  • Ilingas Beach

White Lake Beach

White Lake Beach. Piękna plaża. Wolna od tłumów. Z kilkoma darmowymi leżakami. Parking znajduje się tuż przy samej plaży. Znajduje się zaledwie około 10 min od zatłoczonej Elafonisi.


Kedrodasos

Moim zdaniem to jedna z najpiękniejszych plaż na zachodnim wybrzeżu Krety. Długa, piaszczysta, z pasem drzew dających przyjemny cień i z wodą w odcieniach lazurowego błękitu. Położona zaledwie 10 minut jazdy od Elafonisi, a jednocześnie odwiedzana przez o wiele mniej turystów – nawet o 90% mniej! Od parkingu czeka nas około dziesięciominutowy spacer. Na miejscu nie znajdziemy żadnej infrastruktury, poza niewielką kantyną tuż przed parkingiem..


Ravdoucha

Cicha i spokojna, kamienista plaża z parkingiem tuż obok i tawerną z barem przy samym brzegu. Na miejscu znajdziemy też przebieralnie, prysznice i leżaki, co czyni ją wygodnym miejscem na relaks po zwiedzaniu. To idealne miejsce dla miłośników snorkelingu – krystalicznie czysta woda i skaliste dno gwarantują świetne warunki do obserwacji podwodnego świata. Sama trasa prowadząca do plaży jest bardzo widokowa, a dojazd z Chanii zajmuje około 35 minut w kierunku wschodnim.


Afrata Beach

Afrata Beach to kamienista plaża z darmowymi leżakami i parkingiem tuż obok. Przy samym brzegu działa niewielka tawerna z barem, a także dostępne są toalety i prysznice. To spokojne, przyjemne miejsce na relaks w ciągu dnia, oddalone zaledwie o około 35 minut jazdy na wschód od Chanii.



Chociaż plaża Preveli w sezonie letnim cieszy się ogromną popularnością, urok lasu palmowego przy ujściu górskiej rzeki Kissano Faraggi wynagradza tłok i gwar. Dodatkowo, zaledwie 20 minut od plaży można zejść do wąwozu Kourtaliotiko, gdzie po krótkiej przeprawie odkryjemy słynny wodospad. Podczas planowania wizyty przy wodospadach warto zaopatrzyć się w wodoodporne opakowania lub cokolwiek, co ochroni nasze rzeczy przed zamoczeniem. Do wodospadu widocznego na zdjęciu poniżej trzeba przepłynąć około 10 metrów w górskiej, lodowatej wodzie – warto to uwzględnić, planując wizytę. Mimo wszystko naprawdę warto się tam wybrać, bo na końcu czeka po prostu bajeczny widok. Wstęp do wąwozu to koszt 5 euro za osobę dorosłą i 3 euro za dzieci.


… bym sobie odpuścił

  • Stavros – choć w wielu przewodnikach autorzy wychwalają plażę w Stavros to ja osobiście nie widzę w niej żadnego uroku (po prostu duch Antonego Quina wciąż zarabia na utrzymanie wioski).
  • Elafonisi w miesiącach letnich (jeśli cenimy sobie ciszę i spokój) to raczej bym sobie darował. Choć plaża jest ładna i nie ma tu co dyskutować, ogrom ludzi na plaży psuje cały odbiór otaczającej nas przyrody.
  • Marathi i Loutraki Beach

Jeszcze dalej na południe



W Paleochorze: wąskie uliczki z małymi sklepikami, restauracje z absolutnie pysznym lokalnym jedzeniem, ruiny fortecy weneckiej, malowniczy port i rejsy na Gavdos -najdalej wysunięty na południe skrawek Europy.

Paleochora to przede wszystkim niesamowite plaże: niekończące się piaszczyste plaże, po których następują żwirowe, a następnie małe zatoczki z krystalicznie czystą wodą, a następnie kamieniste plaże, gdzie głęboki błękit morza po prostu ciągnie się po horyzont. Dla tych, którzy chcą cieszyć się morzem i plażą na wyłączność, w ciszy i spokoju, proponuje zabrać dużo wody, świeże owoce i kilka piw i poszukać kolejnych małych zatoczek w zachodniej części wioski.



Jadąc w południowe części regionu, podziwiamy wysokie partie gór, które kończą się tuż nad samym brzegiem morza. Widoki są niesamowite, ale także można tutaj znaleźć liczne plaże i zatoczki, które są idealne do podziwiania podwodnego świata.

Sougia, miasteczko zlokalizowane tuż przy wyjściu z wąwozu Agia Irene z jej niekończącą się kamienistą plażą, była jedną z najpopularniejszych miejsc dla hipisów w latach siedemdziesiątych.

Frangokastello to idealne miejsce dla tych, którzy pragną ciszy i odpoczynku z dala od tłumów. Obok szerokiej plaży znajduje się kościółek św. Charalambosa, ukryty wśród sosen. To właśnie tutaj, wczesnym rankiem na początku czerwca, można zaobserwować zjawisko Drosoulites – tajemnicze cienie przypominające postacie ludzkie, przesuwające się w stronę morza. Choć tak naprawdę wytłumaczyć można to dosyć łatwo, jako fatamorganę powstałą w wysokiej wilgotności powietrza jedynie w bezwietrzne dni. Mimo wszystko dla wielu to zjawisko ma w sobie coś magicznego.

Bedąc w Frangokastello rekomenduję wizytę w tawernie MeRaki. Domowa tawerna z wyjątkowo pysznym jedzeniem w bardzo przystępnych cenach.


  • Church of Saint Paisios

Skromny kościółek położony na szczycie niewysokiego wzgórza, tuż nad samym morzem. Do sporego, żwirowego parkingu przed kościołem prowadzi szutrowa droga, która miejscami może sprawić trochę problemów mniejszym samochodom. Nie mniej jednak – warto spróbować!

Warto pamiętać, że choć atrakcji w tej części wyspy jest naprawdę mnóstwo, to nie wszystkie okazują się tak magiczne, jakimi je sobie wyobrażamy po obejrzeniu pięknych plakatów czy „tiktokowych” ujęć. Czasem warto po prostu usiąść z mapą – nawet tą w telefonie – i poszukać miejsc, które naprawdę przyciągną naszą uwagę. To właśnie te spontaniczne odkrycia często zostają w pamięci na dłużej niż najbardziej znane atrakcje z folderów turystycznych, a kto wie, może uda się Wam znaleźć kawałek Krety tylko dla siebie.

Dodaj komentarz