W samym centrum miasta Bodrum znajduje się dworzec autobusowy. Jest on podzielony na dwa sektory: przejazdów lokalnych po półwyspie oraz przejazdów dalekodystansowych. Autobusy, które nas interesują (przejazdy lokalne), to te mniejsze busy, jak na zdjęciu poniżej (tzw. dolmusze).
Cena jednego przejazdu wahać się może od 4 do 8 lir, wszystko zależy jak daleko planujemy jechać. Trzeba jednak pamiętać, że z roku na rok ceny sukcesywnie się zwiększają, zwłaszcza tuż przed sezonem, chwilę przed falą urlopowiczów. Wszystkie opłaty regulujemy z kierowcą, po wejściu bądź jak często robią to miejscowi – tuż przed wyjściem.
Rozkład jazdy. Jeśli dla danego busa w ogóle taki istnieje to i tak się nikt nim nie przejmuje. Zresztą busów jest na tyle dużo, że jak nie jednym, to pojedziemy drugim. Oprócz przewoźnika „państwowego” są również prywatni, więc zawsze coś złapiemy.
Przystanki. Najczęściej takie miejsce oznaczone jest dużym znakiem litery „D” (durak-przystanek). Natomiast w praktyce wygląda to tak, że każdy wsiada i wysiada gdzie mu wygodnie, wystarczy zagadać do kierowcy, a z ulicy zamachać ręką.
***AKTUALIAZACJA COVID:
Aby móc podróżować komunikacją miejską musimy „podpiąć” HES KOD (kod QR, który wyrabiamy przed przyjazdem do Turcji) do swojej karty płatniczej – trzeba pamiętać by mieć włączoną funkcję płatności bezdotykowej. Pozwoli nam to na bezgotówkową podróż środkami transportu. Część kierowców nie zrobi problemu i pozwoli nam zapłacić za przejazd gotówką, jednak jest to odstępstwo od zasady, nie zasada.
Podpiąć HES KOD można tutaj.

