[Malediwy] Hulhumalé – Wyspa Nadziei

Pierwszy wpis na blogu o Malediwach będzie o czymś innym niż plaże, turkusowa woda, „ile jest wysp” czy ilości dni słonecznych na miejscu. Takich informacji w Internecie jest już na pęczki, jak przyszło mi już doświadczyć mniej bądź bardziej wiarygodnych.

W momencie gdy w Polsce za ogromne przedsięwzięcie uważa się przekop mierzei wiślanej, tworzenie sztucznych wysp dla ptactwa, czy też nasypywanie piasku na powiększenie plaż nad Bałtykiem, gdzieś na Oceanie Indyjskim powstają twory przy których te nasze Polskie nikną w cieniu.

Nie ujmuję ani pomysłom, ani projektom, a chodzi mi wyłącznie o przedstawienie skali przedsięwzięć.

Malediwy zamieszkuje ponad 500,000 ludzi rozsianych po 187 wyspach (tak wiem, miało nie być o ilości wysp), przy czym blisko 250,000 osób na powierzchni nie większej niż 6,8 km kwadratowego zamieszkuje jedną z najbardziej zagęszczonych stolic świata – Malé.

Dlatego w 1997 roku rozpoczęto projekt nazwany później „prawdopodobnie największym i najodważniejszym wysiłkiem adaptacyjnym na świecie.” Rozpoczęto rekultywację laguny przylegającej bezpośrednio do Malé. Ogromne maszyny głębinowe usypały miliony ton piasku na skałę podłoża wulkanicznego, która ostatecznie utworzyła HulhumaléNowe Malé. Nowy twór ulokowany 2 m n.p.m., został zaprojektowany tak, aby wytrzymać zagrożenie ciągle podnoszącego się poziomu morza.

wysokie na 25 pięter budynki mieszkalne

Docelowo Miasto Nadziei, bo tak jest nazywane, będzie mogło pomieścić 240 000 mieszkańców, rozluźniając tym samym przeludnione Male. Z racji, iż Malediwy to kraj jeden z najbardziej zagrożonych na świecie zmianami klimatycznymi, zanikaniem rafy koralowej i tym samym podnoszeniem się poziomu morza, Hulhumalé ma też być schronieniem przed najgorszymi skutkami zmian w ekosystemie.

Budowa wyspy podzielona została na fazy. Pierwsza (ukończona w 2002 r.) i druga (w 2015 r.) są już od lat ukończone, natomiast trzecia (prawdopodobnie ostatnia) jest w dalszym ciągu budowana.

źródło: artiproje.com
źródło:  Housing Development Corporation

W przeciwieństwie do przeludnionego, chaotycznego i w zasadzie brzydkiego Malé, Nowe Malé charakteryzuje się przede wszystkim lepszym rozplanowaniem, otwartymi przestrzeniami, placami zabaw i ulicami wypełnionymi ekskluzywnymi restauracjami i kawiarniami. To co jednak jest najważniejsze to fakt, iż Hulhumalé wypełnione jest zielenią, parkami i bulwarami pełnymi bujnych drzew. Jest zielono i wygląda to na prawdę ładnie.

Oczywiście wszystko jest kwestią gustu i uznania, dlatego też zachęcam Was do samodzielnej oceny sytuacji i podzielenia się wrażeniami.

 Housing Development Corporation

I na sam koniec przyznam szczerzę, że niezmiernie jestem ciekaw jak wyspa będzie wyglądać po zakończeniu ostatniego etapu i jak dalej to wszystko zostanie „pociągnięte”. Szacuje się jednak, że do roku do 2050 roku 80% powierzchni kraju może nie nadawać się do zamieszkania z powodu globalnego ocieplenia. Wydaje mi się też dlatego, że to przedsięwzięcie wcale nie będzie ostatnim.


wizja ukończonego projektu źródło: protenders.com

Dodaj komentarz