[mexico] Pralka, lodówka….zmywarka! Lavadora!

Za dziecka coweekendową atrakcją była furgonetka z lodami, której dźwięk zna chyba każdy. Na wsiach z kolei wciąż popularne są objazdowe sklepy, które na ogół też mają swój charakterystyczny dźwięk, dzięki czemu każdy wie, że czas i pora na sobotnie zakupy. Kto jednak pomyślałby o lombardzie* na kółkach ? W Meksyku, a przynajmniej w Mexico City jest to zjawisko bardzo popularne. Na ogół jest to jakiś stary pick-up z zamontowanymi megafonami, z których wydobywa się bardzo charakterystyczny dźwięk. Geneza przeraźliwie krzyczącej do mikrofonu dziewczynki jest dosyć prosta. Był sobie tatuś, dał córeczce mikrofon, a ta się nagrała. Los chciał, że nagranie odniosło nieoczekiwany rezultat w postaci zysków z działalności tatusia. Nagranie, które miało być tymczasowe rozpowszechniło się po całym mieście i teraz wszystkie takie „lombardy” puszczają właśnie to jedno nagranie.

*Nie jest to typowy lombard. Samochód jeździ po mieście w poszukiwaniu zainteresowanych odsprzedaniem starej lodówki, mikrofali, materaca czy wersalki. Zdarza się i tak, że mając coś na pace, ludzie chętnie odkupują. Może trafniejszym określeniem byłby „komis”. Kto tam wie… sami zobaczcie.

Dodaj komentarz